Historia muzeum

Początki muzeum sięgają roku 1925, kiedy do pracy w Zakładzie Szkolno-Wychowawczym Księży Marianów na Bielanach w Warszawie został skierowany ks. Józef Jarzębowski. Oprócz pracy jako wychowawca i nauczyciel, sprawował opiekę nad pracownią przedmiotów humanistycznych. Wtedy zrodziła się idea powołania do życia przyszkolnego muzeum. Dzięki zgodzie przełożonych zaczęto gromadzić eksponaty. W muzeum zebrano dokumenty i pamiątki ilustrujące historię Polski z czasów przedrozbiorowych oraz okresu walki o niepodległość, a zwłaszcza powstań narodowych: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego. Ks. Jarzębowski wspominał:

Zaczęło się od kilku starych monet, kilku starych mapek i jednego autografu – K. Ujejskiego. Ale ja i kilku moich młodych historyków byliśmy straszliwie dumni z tego, co jest! (…) – nie jest to praca na marne. Rośniemy.

Ogromna pasja i zaangażowanie księdza, pozwoliły w ciągu kilku lat utworzyć na Bielanach cenną kolekcję.  Ks. Józef od początku osobiście sprawował opiekę merytoryczną nad powstającą kolekcją muzealną, co wpłynęło na charakter powstającego zbioru.

Rozwijając swoje historyczne i kolekcjonerskie pasje, ze szczególną troską i czcią odnosił się zwłaszcza do dokumentów i pamiątek związanych z powstaniem styczniowym. Zebrana przez księdza kolekcja, jeszcze przed wojną zdobyła opinię jednego z trzech podstawowych źródeł wiedzy o wydarzeniach 1863 r. Muzeum wciąż rozrastało się o nowe i cenne eksponaty. Główną ideą przyświecającą księdzu w tworzeniu zbiorów, było wychowanie i edukacja uczniów Kolegium Bielańskiego. Eksponaty pełniły funkcję dydaktyczną, pomagając w prowadzeniu lekcji oraz kształtowaniu narodowych i patriotycznych postaw uczniów. Pamiątki pobudzać miały wyobraźnię i pokrzepiać serca uczniów. Wychowankowie poznawali dzieje ojczyzny i wybitnych Polaków.

Bielańskie muzeum organizowało liczne wystawy upamiętniające rocznice wydarzeń historycznych, postaci historii i kultury polskiej oraz coroczne wystawy w Zielone Świątki. Wzbudzały one zainteresowanie zarówno uczniów, jak i coraz większej publiczności odwiedzającej Bielany. Muzeum rozmiarami szybko przekroczyło potrzeby gimnazjum. Stało się miejscem przechowywania narodowych pamiątek, ważnym ośrodkiem kultury polskiej. Ks. Jarzębowski pisał: „Bielany charakterem swoim doskonale nadają się na stworzenie katolicko–narodowego muzeum. Mogą stać się uczelnią wielkiej przeszłości, dla całych pokoleń, które tu wychowują się lub zwiedzają uroczy bielański klasztor.”

Dokument z podpisem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w zbiorach przyszkolnego muzeum w Kolegium Księży Marianów na Bielanach w Warszawie
Katalog zbiorów Skarby Bielan prezentujący eksponaty z kolekcji przyszkolnego muzeum w Kolegium Księży Marianów na Bielanach w Warszawie

II wojna światowa

Wybuch II wojny światowej przerwał wszystkie plany. Zbiory podzielono i przekazano na przechowanie różnym osobom i instytucjom spoza Warszawy. 6 września 1939 r. ks. Jarzębowski, jak wielu mieszkańców Warszawy, opuścił stolicę. W wojenną tułaczkę zabrał ze sobą część kolekcji, która dotyczyła powstania styczniowego. Przebywając na Litwie, w czerwcu 1940 r. w obawie o ich bezpieczeństwo przekazał je placówce dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, z prośbą o przesłanie ich do Muzeum Polskiego w Chicago, jako depozyt. Niezłomna postawa ks. Jarzębowskiego sprawiła, że te i inne obiekty muzealne udało się ocalić z wojennej zawieruchy.

Wojenna tułaczka ks. Jarzębowskiego wiodła przez Litwę, Rosję, Japonię, Stany Zjednoczone, Meksyk i Włochy, by po 11 latach zakończyć się na Wyspach Brytyjskich. Doświadczenia wojenne i nowe obowiązki nie przerwały jego kolekcjonerskiej pasji. Z myślą o muzeum na Bielanach wszędzie, gdzie znajdował schronienie wyszukiwał przede wszystkim polonica. Poszerzał zbiory także o zabytki
kultury państw, w których przebywał. 

Ruiny zniszczonego przez Niemców w czasie II wojny światowej budynku Kolegium Księży Marianów na Bielanach w Warszawie.

Po wojnie

W 1950 r. ks. Józef dotarł do Anglii i rozpoczął pracę wśród Polaków osiadłych na wyspach. Po 3 latach marianie zaczęli tworzyć szkołę w angielskim Fawley Court położonym nad Tamizą niedaleko Londynu. Powstało tam Kolegium Miłosierdzia Bożego z programem średniej szkoły angielskiej, poszerzonym o naukę języka polskiego, literatury i historii Polski.

Podobnie jak miało to miejsce przed wojną na warszawskich Bielanach, w Anglii z inicjatywy ks. Józefa niemal od razu zaczęto tworzyć muzeum i bibliotekę.

Podstawę zbiorów nowego muzeum stanowiły przedmioty zgromadzone przez księdza podczas jego wojennej tułaczki. Znalazły się wśród nich polonica i m.in. zabytki pochodzące z Japonii i Meksyku. Anglia miała być dla tych zbiorów jedynie przystankiem na drodze do Polski. Mimo uznania przez państwa zachodnie rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i nowego porządku politycznego w Europie Środkowo – Wschodniej, ks. Jarzębowski, jak wielu Polaków którym przyszło żyć na obczyźnie, nie porzucił nadziei na powrót do wolnej Ojczyzny. Tymczasem marianie zostali wyrzuceni w warszawskich Bielan.

W poczuciu misji ratowania narodowego dziedzictwa, zarówno drogą legalną jak i nieoficjalną, rozpoczęto gromadzenie eksponatów z Polski w Fawley Court. Księża i znajomi świeccy przewozili do Anglii ocalałe, rozproszone w czasie wojny eksponaty z muzeum na Bielanach. Każda uratowana pamiątka wywoływała ogromne wzruszenie i radość. Eksponaty bielańskie napływające do Anglii od końca lat 50. zaczęły stanowić główny trzon kolekcji muzeum w Fawley Court. Zbiór powiększał się o nowe obiekty pochodzące z zakupów i darowizn Polonii.

Liczne kontakty księdza z prywatnymi kolekcjonerami i antykwariuszami w Anglii, Francji, Włoszech, Niemczech i Polsce przyczyniły się do tego, że kolekcja muzeum rozrastała się, szczególnie o polonica. Zbiory wykorzystywane były przede wszystkim w celach dydaktycznych, do kształtowania patriotycznych postaw uczniów gimnazjum oraz zachowania polskiego języka, tradycji, kultury i wiedzy o historii kraju, z którego pochodzili. Postawa ks. Józefa i jego  kolekcjonerska pasja otwierały przed nim drzwi i serca zwłaszcza polskiej emigracji.

Eksponaty polskiego muzeum w Fawley Court, Anglia. Zdjęcie ze zbiorów Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu.
Ekspozycja polskiego muzeum w Fawley Court w Wielkiej Brytanii. Zdjęcie ze zbiorów Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu.

Z Bielan do Fawley Court ks. Jarzębowski przeniósł również tradycję urządzania corocznych wystaw na Zielone Świątki. Były one okazją do spotkania się Polaków rozrzuconych po wyspach brytyjskich i gromadziły wielotysięczne rzesze Polonii. Organizowane wystawy poświęcone były głównie rocznicom narodowym, wielkim postaciom polskiej historii i literatury, umożliwiały również prezentację nowych nabytków muzeum.
Coroczne spotkania Polonii stanowiły ważny element życia polskiej emigracji. Przyczyniały się one do umacniania więzi, zachowania tradycji i kultury, co uczyniło z Fawley Court ważny ośrodek polskości na Zachodzie, który z czasem zaczęto nazywać „Bielanami nad Tamizą”.

Muzeum po śmierci ks. Jarzębowskiego

Po śmierci ks. Józefa Jarzębowskiego w 1964 r. muzeum opiekował się Alfons Jacewicz współpracujący z księdzem od czasu II wojny światowej i kolejni przełożeni Domu Zakonnego w Fawley Court. Ważki wpływ na charakter kolekcji miał ks. Paweł Jasiński MIC – wychowanek ks. Jarzębowskiego z gimnazjum bielańskiego, który rozszerzył zbiór o sztukę sakralną, a zwłaszcza europejskie malarstwo religijne. W 1965 r. do muzeum trafiły pamiątki po gen. Józefie Hallerze. W 1966 r. major Witold Buchowski podarował muzeum kolekcję polskiej historycznej broni białej, a w 1985 r. Zygmunt Stanisław Ipohorski-Lenkiewicz ofiarował zbiór białej broni, obejmujący eksponaty z całego świata.

W 1979 r. muzeum zostało jednym z członków i założycieli stałej konferencji Muzeów, Bibliotek i Archiwów Polskich na Zachodzie. Lata 70. i 80. XX w. to okres porządkowania zbiorów. Wtedy to powstał pierwszy przewodnik po Fawley Court w języku polskim. Wiosną 1982 r. muzeum zarejestrowano i otwarto dla publiczności. Udostępniono sześć sal pałacu. W Sali Marmurowej umieszczono portrety postaci polskiej historii, Salę Purpurową wykorzystano do prezentowania kolekcji malarstwa religijnego. W bibliotece pokazano część zabytkowego księgozbioru. W dwóch salach podziemia, tzw. Komnatach Rycerskich, umieszczono broń, uzbrojenie, elementy stroju szlacheckiego z XVIII w. a także zbroi rycerskiej od XVI do XVIII w. oraz ekspozycję poświęconą walce Polaków o niepodległość Ojczyzny.

Kolejnym przełomowym momentem w historii muzeum był rok 1986.  Z powodów ekonomicznych ostatecznie zamknięto Kolegium Miłosierdzia Bożego. Muzeum podjęło starania by wypracować nowe cele i sposoby działania, wśród których najistotniejszym było otwarcie się na odbiorców brytyjskich. Reorganizacji podjął się kolejny przełożony Domu Zakonnego i dyrektor muzeum, ks. Władysław Duda. Ze względu na złe warunki i zbyt duże zawilgocenie pomieszczeń, konieczne stało się przeniesienie eksponatów z sal podziemia na pierwsze piętro. W efekcie zmian, na pierwszym piętrze powstała nowa sala ekspozycyjna – Sala im. Ipohorskiego – Lenkiewicza i mjr Witolda Buchowskiego. Umieszczono w niej obiekty obu kolekcji tworząc bogaty i różnorodny zbiór uzbrojenia europejskiego, wschodniego oraz broni egzotycznej od XVI do XIX w.

Zdjęcie ze zbiorów Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu przedstawiające uczniów Kolegium Miłosierdzia Bożego w Fawley Cort w Anglii.

Przeniesienie kolekcji do Polski

W 2000 r. muzeum podjęło współpracę z Biblioteką Narodową w Warszawie w celu uporządkowania i stworzenia katalogu księgozbioru muzealnego. Już wcześniej studenci i absolwenci historii sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego porządkowali zbiory sztuki. W pracach nad zbiorem tkanin wzięli udział pracownicy Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. W 2002 r. obowiązki przełożonego Domu i dyrektora Muzeum objął ks. Wojciech Jasiński. W związku z planowaną zmianą siedziby Domu Zakonnego w Fawley Court, Przełożony Generalny wraz z radą Zgromadzenia Księży Marianów w 2006 r. podjął decyzję o przeniesieniu Muzeum z Fawley Court do Lichenia.
 
Decyzja o przeniesieniu muzeum z Fawley Court do Polski zamyka w sposób symboliczny 80-letni okres działalności placówki. Muzeum stanowiło ważny ośrodek życia polskiej emigracji. Przyczyniało się do umocnienia więzi, zachowania tradycji i kultury.
 
Kolekcja zapewniała więź pomiędzy tym, co widzialne, obecne – codziennością emigracyjnej rzeczywistości a tym, co niewidzialne, nieobecne – historyczną przeszłością i wiarą w odzyskanie niepodległości ojczyzny.  Wiele pamiątek ofiarowanych przez Polonię do muzeum miało niewielką wartość zabytkową, za to posiadało ogromny ładunek emocjonalny. Dawały one świadectwo emigracyjnych losów, doznanych krzywd. Fawley Court, w swoim symbolicznym wymiarze, stało się czymś na kształt sanktuarium narodowego. Nic więc dziwnego, że wieść o zamknięciu i przeniesieniu muzeum z Fawley Court do Lichenia poruszyła część społeczności emigracyjnej. W ostatnich latach jednak gwałtownie spadło zainteresowanie muzeum na emigracji. Zwiedzający, w tym i Polonia, coraz mniej interesowała się kolekcją. Rocznie zaledwie około 500 osób odwiedzało muzeum w Fawley Court.

Przecięcie wstęgi przez prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów podczas otwarcia w Licheniu Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego. 2010 r.

Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu

W 2007 r. zbiory muzeum w Fawley Court przyjechały do Lichenia. Na drugim i trzecim piętrze licheńskiej bazyliki trwały już prace remontowe nad salami mającego powstać muzeum. Kształt i myśl przewodnią ekspozycji oraz wystrój sal muzeum zawdzięcza historykowi sztuki Wojciechowi Luchowskiemu. 2 lipca 2010 r. kolekcja muzealna mająca swój początek w przyszkolnym muzeum na warszawskich Bielanach została udostępniona publiczności. Muzeum zostało nazwane imieniem swojego twórcy – ks. Józefa Jarzębowskiego.

Sala Droga do niepodległości jako przykład nowoczesnej ekspozycji umożliwiającej prezentowanie i jednocześnie ochronę zbiorów Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu.

Galeria

PL