Nic dodać, nic ująć: Rubens, Rembrandt

Wystawa była dostępna dla zwiedzających od kwietnia 2019 r. do grudnia 2020 r.

Przygotowana z okazji Roku Rembrandta ekspozycja prezentowała grafiki ze zbiorów Muzeum im. ks. J. Jarzębowskiego w Licheniu Starym.
Skąd tytuł wystawy?
Dzieło doskonałe według teoretyków sztuki, to taki wytwór ludzkiej wyobraźni i ręki, w którym jakakolwiek ingerencja, nawet najdrobniejsza niweczy jego harmonię. Innymi słowy, doskonałość sprawia, że nie można już ani nic dodać, ani nic ująć.
Dlaczego Rubens w połączeniu z Rembrandtem?

W sztuce Europy Północnej nie ma bardziej znanych a jednocześnie kontrastowo różnych artystów jak dwaj wielcy mistrzowie baroku: Flamand Peter Paul Rubens (1577-1640)  i Holender Rembrandt Harmenszoon van Rijn (1606-1669). Obaj byli malarzami, żyli w Niderlandach i tworzyli pod wpływem włoskich malarzy. Jednak swoją sztuką odzwierciedlali rozbieżne przekonania: z jednej strony Rubens filozofię katolickiej kontrreformacji, z drugiej  Rembrandt reformacji protestanckiej.
Rubens był dużo starszy od Rembrandta. Kiedy Rembrandt wkraczał na ścieżkę artystyczną, Rubens był najbardziej poszukiwanym malarzem na dworach Europy. Podobnie jak wielu malarzy tego czasu, Rembrandt znał i studiował dzieła Rubensa, zwłaszcza te, które mógł zobaczyć w Holandii, znał także miedzioryty powstałe według obrazów Flamanda.

Dzieła Rubensa i Rembrandta często są porównywane. Obaj dążyli do wyrażenia  uczuć, jednocześnie myśląc o odbiorze  widza. Sztuka Rubensa porusza ekspresją postaci, barwnym blaskiem i wielkim formatem. Ale bywa, że wywołuje w patrzących skrajne odczucia: od entuzjazmu do całkowitego odrzucenia. Ta afektywna reakcja była tym, co szczególnie zainteresowało Rembrandta. Jednak nie skupił się na naśladowaniu –  ucząc się, chciał stworzyć coś indywidualnego i pełniejszego. To właśnie Rembrandt wszedł na ścieżkę sztuki niezależnej i osobistej, która bywała sprzeczna  z przyjętym wówczas kanonem, a często także z gustem współczesnych. Podczas gdy Rubens konsekwentnie trwał przy najczystszym baroku, Rembrandt skupiał się na swoim otoczeniu, badał głębię ludzkich emocji po to, by oddać światło i nastrój.

Kolekcja grafik Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego MIC w Licheniu Starym liczy ponad dwa tysiące sztuk. W tym zespole ryciny z pracowni Rubensa są liczne i stanowią jego ważną część, natomiast grafiki ze szkoły Rembrandta to mały procent całości zbioru.  Rubens i Rembrandt doceniali grafikę. I choć tak bardzo różnie ją pojmowali, choć korzystali z niej w odmienny sposób, obaj zapisali się w jej historii.
W sprzedaży mamy jeszcze katalogi do tej wystawy.

PL